Grudzień to czas pokus kulinarnych. Magshape to Twój sprzymierzeniec metaboliczny. Podczas tak intensywnej pracy mięśni (skurcze supramaksymalne), zapotrzebowanie na energię (ATP) wzrasta gwałtownie. Mięśnie zużywają glikogen, a następnie wysyłają sygnał do komórek tłuszczowych, inicjując lipolizę (rozpad tłuszczu). Uwalniane są wolne kwasy tłuszczowe. Nawet jeśli nie zdążymy "spalić" oponki w 2 tygodnie, to sam zabieg drastycznie przyspiesza metabolizm podstawowy (BMR). Twoje mięśnie po takiej sesji potrzebują energii do regeneracji przez kolejne 24-48 godzin. Oznacza to, że zjadając piernika, masz większą szansę, że zostanie on spalony przez "rozgrzany" metabolizm, a nie odłożony w boczkach. To doskonała prewencja przed świątecznym przytyciem. Traktuj Magshape jako intensywny trening interwałowy, który wykonuje za Ciebie maszyna.